Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Ciacho1985 z miasteczka Jordanów Śląski / Wrocław. Mam przejechane 46545.83 kilometrów w tym 6832.79 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.59 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Praca

Dystans całkowity:15618.76 km (w terenie 470.09 km; 3.01%)
Czas w ruchu:773:37
Średnia prędkość:17.63 km/h
Maksymalna prędkość:68.00 km/h
Suma podjazdów:4793 m
Maks. tętno maksymalne:169 (87 %)
Maks. tętno średnie:141 (73 %)
Suma kalorii:7380 kcal
Liczba aktywności:1457
Średnio na aktywność:10.73 km i 0h 36m
Więcej statystyk
  • DST 8.90km
  • Czas 00:32
  • VAVG 16.69km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Środa, 19 października 2016 · dodano: 19.10.2016 | Komentarze 0

Dawno nie padało...



A jutro, służbowo, na Transgraniczny Kongres Rowerowy.
Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 18.22km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:21
  • VAVG 13.50km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Wtorek, 18 października 2016 · dodano: 18.10.2016 | Komentarze 0

W pracy zajechana piasta Shimano Nexus 3 po... siedemnastu tysiącach kilometrów. Pierścień trzymający zapadki od strony napędowej się poluźnił, zapadki wyleciały i zmieliły wnętrzności.



Taniej wyszło wymienić cały wkład na nowy, niż poszczególne elementy.



Wieczorem z Mango na przebieżkę po wałach, bo ostatnio jakoś nie zawsze jest czas i okazja zabrania go na dłuższy spacer czy bieganie. Żeby forma całkowicie nie spadła postanowiłem dwa, trzy razy w tygodniu (a może i częściej) zabierać go albo z rana, albo wieczorem na takie bieganie przy rowerze.



Trafiłem dziś na niebieskim portalu społecznościowym na ciekawy artykuł [klik!]
Sam pamiętam, jak zaczynałem przygodę z MTB - wyjazdy, byle w góry, byle z plecakiem, najlepiej z namiotem i na kilka dni... Jak trafiło się na szlak pieszy, to było coś, bo jeździło się głównie po bezdrożach poza szlakami. O szlakach rowerowych, takich chociażby jak te dzisiejsze w Strefie MTB Sudety nie było co nawet myśleć. W ten sposób zjeździłem Sudety, Karkonosze i część Beskidów. Nocleg w schronisku był wyjątkiem, bo... w namiocie czuć było się naprawdę wolnym, a do tego nie trzeba było za to płacić.
Całkiem niedawno pojawiły się Rychlebske Stezy, Singltrek pod Smrkem, Trasy Enduro Srebrna Góra czy KrossTrail Suliwoods, po którym jeździłem ostatnio. Ich fenomen polega między innymi na tym, że są łatwo dostępne, stosunkowo nietrudne; można w nie dojechać autem, zostawić je na parkingu, a po całym dniu jazdy wrócić na parking, umyć rower, a nawet coś zjeść w którymś z centrum rowerowego. Może i trochę kłóci się to z "ideą MTB", ale tak jest wygodnie. Dodatkowo te trasy są bardzo fajne, można na nich poszaleć, podszkolić technikę jazdy czy pojeździć po prostu na rowerze górskim, tak bez spiny.
Nie wszystkich musi kręcić tarabanienie roweru i dwudziesto kilogramowego plecaka na plecach w błocie pod górę tylko po to, żeby w okolicach szczytu pomarznąć trochę w namiocie, a nad ranem zjechać w dół (czasem zaliczając kilka spektakularnych gleb ;)).
Teraz jestem trochę starszy, trochę inaczej patrzę na pewne sprawy. Czasem po prostu brakuje czasu na "prawdziwą enduro wyrypę" poza szlakiem, ale po górkach chce się jeździć. Wtedy wybieram przygotowane szlaki. Gdy jednak ktoś zaproponuje wyjazd "jak za dawnych lat", to nie odmawiam, tylko pakuję plecak i jadę.
Ta druga forma ma tą zasadniczą przewagę, że na "dzikich" szlakach na szczęście rzadziej można trafić na "festiwal ludzików w kolorowych ubrankach na kolorowych odpicowanych rowerkach", którzy zakładają fullface'y i komplet ochraniaczy na kolana i łokcie, żeby zjechać wyprofilowaną trasą o nachyleniu mniejszym, niż trzy procent... ;)

Kategoria Praca, Serwis, Wrocław


  • DST 8.46km
  • Czas 00:30
  • VAVG 16.92km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Poniedziałek, 17 października 2016 · dodano: 17.10.2016 | Komentarze 0

Po pracy podrzucić Mamie ziemniaki, które kupiłem wracając z weekendowego wyjazdu.





Dziś pykło cztery i pół tysiąca w tym roku; jeszcze pięćset i założony plan minimum zostanie osiągnięty...
Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 7.27km
  • Czas 00:25
  • VAVG 17.45km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Piątek, 14 października 2016 · dodano: 14.10.2016 | Komentarze 0

Taki tydzień, to ja rozumiem! Wczoraj miałem poniedziałek, a dziś już piątek :) No i wolny weekend :)

Dziś pierwszy raz podczas dojazdu do pracy w... rękawiczkach.




Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 6.34km
  • Czas 00:21
  • VAVG 18.11km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Czwartek, 13 października 2016 · dodano: 13.10.2016 | Komentarze 0

Po powrocie z Holandii - praca.
Godziny otwarcia zmieniły się na "zimowe" - od jedenastej do osiemnastej.
Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 25.00km
  • Sprzęt Nie mój ;-)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Holandia.

Wtorek, 11 października 2016 · dodano: 15.10.2016 | Komentarze 0

Wyjazd służbowy z Maćkiem do Holandii. Po części w interesach, po części zobaczyć nowe kolekcje Batavusa, Sparty, Cortiny i Gazelli na rok dwa tysiące siedemnaście. Łącznie trzy dni rowerowego porno ;)



Zaczęliśmy od Batavusa i Sparty. Showroom znajduje się w Ede, w starej fabryce zaadoptowanej na centrum pokazowo - testowe. Można zobaczyć nową kolekcję Batavusa, Spraty, Kogi, Ghosta i Haibike'a.



Sparta pokazała kilka nowości, zwłaszcza w systemie ION - zupełnie nowy design displaya, nowe miejsce na baterię- również w ramie, ale nie wsuwana od spodu, a wpinana od góry.







Batavus, mam wrażenie, w tym roku słabo. Cała kolekcja została w zasadzie tylko odświeżona kolorystycznie, za dużo nowości  nie było. Kilka modeli nawet zniknęło z oferty, co dziwne, bo w Polsce sprzedawały się całkiem dobrze.









Na wybranych modelach można było się przejechać na dużym torze testowym. Przodowały tu przede wszystkim rowery elektryczne.





W obiekcie, zajmującym dziesięć tysięcy metrów kwadratowych, znajduje się również mini - muzeum z kilkoma eksponatami.





























Po załatwieniu spraw w Batavusie wróciliśmy do Utrechtu, gdzie - również w starej fabryce - odbywały się wewnętrzne targi jednej z największych hurtowni rowerowych Kruitbosch.



Na targach można było zobaczyć sporo nowości w ofertach takich rowerowych gigantów, jak KMC, Camelback, Topeak, Cortina, Abus, AXA, Basil, New Looxs, Cyclus, Brooks...
Najwięcej uwagi przykuwała nowa kolekcja rowerów Cortina; cała mocno odświeżona z rowerami stricte miejskimi. Oprócz nowych kolorów na przyszły sezon widać, że producent stawia mocno na rowery ze wspomaganiem elektrycznym.



Coraz częstszym akcentem w rowerach miejskich jest pasek zębaty stosowany zamiast łańcucha. Rozwiązanie wydaje się być idealne, bo pasek nie brudzi, nie trzeba go smarować i pracuje bardzo cicho. Dodatkowo producenci zapewniają jego żywotność na poziomie sześćdziesięciu tysięcy (!!!) kilometrów.



Nowością były też regulowane beznarzędziowo wsporniki kierownicy z wyjściem USB do ładowania urządzeń elektronicznych, jak telefon, GPS itp. (prąd czerpany jest z prądnicy w piaście).





Również tutaj była możliwość przetestowania rowerów na specjalnie wydzielonym torze testowym.
W trakcie całej imprezy w De Fabrique można było też pojeść i popić... :)













Następnego dnia odwiedziliśmy  Gazelle Experience Center w Amersfoort.



Oprócz obszernego centrum z wyeksponowaną całą (!) przyszłoroczną kolekcją, była również - a jakże! - możliwość przetestowania każdego modelu.
Oprócz klasycznych rowerów miejskich i rekreacyjnych widać, że Gazelle stawia mocno na rowery ze wspomaganiem elektrycznym.

















Tego dnia odwiedziliśmy też zaprzyjaźniony sklep rowerowy w Meppel, gdzie pożyczyliśmy od chłopaków rowery i trochę pojeździliśmy.















Wyjazd mocno edukacyjny. Mogłem zobaczyć, jak działa branża rowerów miejskich niejako od "środka"; zobaczyć, jak Holendrzy podchodzą do tematu serwisu, sprzedaży i ekspozycji rowerów, jak i akcesoriów.
Była okazja podglądnąć holenderską infrastrukturę rowerową, do której nam tak daleko...
Widać też, że przyszłością - chcąc, nie chcąc - są rowery ze wspomaganiem elektrycznym. Każdy producent ma w swojej ofercie kilka(naście) takich modeli, a sami Holendrzy coraz częściej decydują się na takie rozwiązanie, bo jest to po prostu... wygodne i praktyczne.
U nas też widać coraz większe zainteresowanie rowerami ze wspomaganiem elektrycznym, ale do Holandii jeszcze trochę nam brakuje...
Kategoria Praca


  • DST 17.99km
  • Czas 01:00
  • VAVG 17.99km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Piątek, 7 października 2016 · dodano: 07.10.2016 | Komentarze 0

W końcu, po kilku dniach deszczu, wyszło dziś słońce. Rano mgliście i mroźno, ale później zrobiło się całkiem przyjemnie.




Kolejna piasta biegowa do pełnego przeglądu, tym razem angielska produkcja - Sturmey Archer 3.








Pierwsza nalewka Żony z owoców dzikiej róży.


Kategoria Praca, Serwis, Wrocław


  • DST 14.16km
  • Czas 00:50
  • VAVG 16.99km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Czwartek, 6 października 2016 · dodano: 06.10.2016 | Komentarze 0

Od rana do wieczora deszczowo...





Przyszedł czas na wymianę siodełka w BUBku. Stare, podziurawione jeszcze na Roosevelta przez koty, na deszczu strasznie nasiąkało wodą; po posadzeniu na to tyłka wszystko z niego wychodziło na zewnątrz na suche spodnie... Nieprzyjemne uczucie.



Wybrałem jedno z tańszych, ale wygodne siodełko Selle Royal Classic Holland. Szerokie, umiarkowanie miękkie, na sprężynach. Na miejskie warunki i moje traktowanie BUBka - w sam raz.







Przy okazji zmieniłem też chwyty - z chamskich gumowych, seryjnie montowanych w BUBie na skórzane, delikatne i miękkie Velo Comfort




Bardzo wygodne. 
No i na jesień / zimę nie wydają się być super zimne... ;) 


Na serwis trafiają naprawdę różne rowery... Niektóre z granicy opłacalności ich naprawy, tym bardziej, że w przypadku tego roweru całość (części i serwis), to ponad czterysta złotych.









Kategoria Praca, Serwis, Test, Wrocław


  • DST 7.61km
  • Czas 00:29
  • VAVG 15.74km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Środa, 5 października 2016 · dodano: 06.10.2016 | Komentarze 0

Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 5.91km
  • Czas 00:22
  • VAVG 16.12km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Wtorek, 4 października 2016 · dodano: 04.10.2016 | Komentarze 0

Z rana z busikiem na przegląd. Przeszedł, choć nie bez zastrzeżeń... Gdybym tylko miał kanał i kawałek ciepłego kąta do pogrzebania, to po zimie wyszedłby zrobiony, jak trzeba.

W ciągu dnia najpierw prezent od Magdy (za pożyczenie łańcucha), a później od Żony, która popołudniu spotkała się z Kolcem.



Byle do piątku.

Kategoria Praca, Wrocław


Flag Counter