Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Ciacho1985 z miasteczka Jordanów Śląski / Wrocław. Mam przejechane 47167.64 kilometrów w tym 6908.79 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.62 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Wrocław

Dystans całkowity:17018.28 km (w terenie 1212.37 km; 7.12%)
Czas w ruchu:840:44
Średnia prędkość:17.27 km/h
Maksymalna prędkość:68.00 km/h
Suma podjazdów:8973 m
Maks. tętno maksymalne:169 (87 %)
Maks. tętno średnie:141 (73 %)
Suma kalorii:11892 kcal
Liczba aktywności:1117
Średnio na aktywność:15.24 km i 0h 50m
Więcej statystyk
  • DST 5.66km
  • Czas 00:18
  • VAVG 18.87km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Czwartek, 21 lipca 2016 · dodano: 21.07.2016 | Komentarze 0

Dzisiejszy motyw przewodni w pracy:


;)
Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 21.79km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:11
  • VAVG 18.41km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Środa, 20 lipca 2016 · dodano: 20.07.2016 | Komentarze 0

Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 7.86km
  • Czas 00:27
  • VAVG 17.47km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Wtorek, 19 lipca 2016 · dodano: 20.07.2016 | Komentarze 0

Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 8.00km
  • Czas 00:27
  • VAVG 17.78km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Poniedziałek, 18 lipca 2016 · dodano: 18.07.2016 | Komentarze 0

W pracy oficjalny Dzień Zjeba...


Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 2.07km
  • Czas 00:08
  • VAVG 15.52km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Niedziela, 17 lipca 2016 · dodano: 18.07.2016 | Komentarze 0

Wieczorem do Mamy podlać kwiatki.
Kategoria Wrocław


  • DST 44.51km
  • Teren 35.00km
  • Czas 03:06
  • VAVG 14.36km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Diamant
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mietków & Bajkał.

Niedziela, 17 lipca 2016 · dodano: 18.07.2016 | Komentarze 0

Pobudka o siódmej. Bo zaczęło się robić zbyt ciepło. Bo siku ja. Bo siku pies.
Bo Justynka zapomniała wyłączyć budzik w telefonie.
Słońce już dawno w górze, zaczyna grzać. Nieśmiało dmuchnąłem dwa razy we wczorajsze ognisko - buch! - znów ogień. Nieźle, siedem godzin i dalej żyje. Blisko godzinę zabijam nudę dorzucając patyki do ogniska, czekając, aż Justynka wstanie. W końcu wolny dzień, więc nie ma co budzić Jej za wcześnie.
Potem czas na herbatę (bo zapomnieliśmy kawy...), chwila odpoczynku i pakowanie się, bo szkoda dnia, który zaczął się pięknie zapowiadać.





Wyjechaliśmy z dzikiej plaży, zaparkowaliśmy auto, wzięliśmy rowery i w drogę. Bez jakiegoś większego planu - po prostu się przejechać.











Minęliśmy kemping i kąpielisko w Borzygniewie i znaleźliśmy sobie kawałek odludnego miejsca nieco dalej, żeby troszkę odpocząć. Woda zachęcała, więc zarówno Mango, jak i Justynka popływali :)













Z daleka widać było nadciągające chmury, które według prognoz przynieść miały deszcz. Zebraliśmy się i, z przerwą na kawę w Borzygniewie, ruszyliśmy do auta. Po drodze pozbieraliśmy jeszcze trochę dzikiej róży na naleweczkę... :)











Po powrocie do Wrocławia rozpakowałem auto, coś przegryźliśmy, zdrzemnęliśmy się nawet i zaczęliśmy rozmyślać, co zrobić z resztą dnia. Jak to co? Na rower!
Wymęczony pies został w domu, a my pojechaliśmy na przejażdżkę po wałach, na której wylądowaliśmy nad... Bajkałem :)







W drodze powrotnej zahaczyliśmy o nowy bulwar łączący Most Młyński Północny z Mostem Tumskim.



Ciekawostka.
Modernizacja po wrocławsku: rozebrać drogę ze starej kostki, podnieść wał i... położyć starą kostkę na nowo w tak samo chujowy sposób.



Dzień bardzo długi; był czas na wszystko, na pobudkę w aucie nad zalewem, na śniadanie na łonie natury, na kąpiel, na rower... Weekend choć krótki, to bardzo fajny.




Kategoria Diamant, Wrocław


  • DST 4.68km
  • Czas 00:15
  • VAVG 18.72km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Sobota, 16 lipca 2016 · dodano: 18.07.2016 | Komentarze 0

Sobota pracująca. Jeszcze w trakcie pracy nie wiedzieliśmy, co zrobić z weekendem. Pewne było, żeby był nocleg na dziko, żeby były rowery i żeby pies mógł pobiegać.
Na szybko padło na Mietków, konkretniej na okolice Chwałowa, gdzie "na plażę" da się dojechać autem i jest blisko wody. Biedny dziadek busik musiał przeżyć kolejny offroad, blisko było zakopania w piachu, ale w końcu udało się znaleźć miejsce w miarę czyste i spokojne.
Miejsce znalezione, pozostało przygotować się na wieczór - drewno na ognisko, auto do spania, jedzenie na grilla i ognisko samo w sobie.
A potem odpoczynek przy wujkowym winie, obserwując zachód słońca. Może i brzmi banalnie, ale zawsze to lepiej, bo poza miastem.











(Przy okazji szybki test nowego nagłośnienia postojowego ;))







 







Kategoria Diamant, Praca, Wrocław


  • DST 7.27km
  • Czas 00:28
  • VAVG 15.58km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Piątek, 15 lipca 2016 · dodano: 15.07.2016 | Komentarze 0

Z rana do pracy autem, żeby wywieźć serwisowy złom.
Po obróceniu skupu, zostawiłem auto pod domem i do pracy pojechaliśmy rowerami.


Wieczorem zabrałem się za rower Marka. Do zrobienia: wymiana kasety i łańcucha z 9s. na 10s.; niestety nie udało się idealnie wyregulować, bo okazało się, że manetka, łańcuch i kaseta są pod 10s., ale niestety tylna przerzutka nie.
Dodatkowo miałem skrócić przewód tylnego hamulca Shimano Zee.
Wszystko, oprócz regulacji tylnej przerzutki, poszło raz - dwa. Małpa musi pomyśleć nad zmianą tylnej przerzutki.
Nie raz skracałem przewody i odpowietrzałem potem hamulce, jednak z Shimano Zee miałem styczność pierwszy raz. A że to grupa w sumie freeride'owa, jedna z wyższych w hierarchii Shimano, to chyba wpiszę sobie do CV... ;)






 



 





Kolejny rower uleczony. Cieszy tym bardziej, że Ziomeczka, z którym znamy się od przedszkola :)




Kategoria Praca, Serwis, Wrocław


  • DST 4.20km
  • Czas 00:15
  • VAVG 16.80km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Czwartek, 14 lipca 2016 · dodano: 14.07.2016 | Komentarze 0

Od wczoraj pada do dziś i ma padać do jutra...


Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 6.97km
  • Czas 00:22
  • VAVG 19.01km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Środa, 13 lipca 2016 · dodano: 13.07.2016 | Komentarze 0

Do pracy w porannym deszczu. Ciut mocniejszym i mniej przyjemniejszym, niż wczoraj.



W pracy w okolicach siedemnastej urwanie dupy, aż dziw, bo od kilku dni był "spokój".
Po pracy spotkanie z Szazą i Zuzią, a wieczorem debata z Justynką na temat dojazdu na wakacje.
Niby banalna sprawa, jak się dysponuje pojemnym autem, a dodatkowo są przecież pociągi... Jednak nie okazuje się to takie proste.
Pomysł pierwszy. Zakładaliśmy, że pojedziemy autem do Świnoujścia, potem rowerowo na Hel i stamtąd pociągiem (przez Gdynię) do Szczecina, a stamtąd już pociągiem lub rowerem (w zależności od zapasu czasu) do Świnoujścia do auta.
Pomysł o tyle "słaby", że trzeba by kilka razy przesiadać się na dworcach PKP, co z dwoma rowerami, ośmioma sakwami, psem i naszą dwójką wcale nie jest takie proste i przyjemne.
Pomysł drugi. Stwierdziliśmy, że skoro tyle razy mamy się przesiadać, to może lepiej zostawić auto we Wrocławiu i pojechać pociągiem stąd do Świnoujścia. Następnie rowerami na Hel, a z Helu jest bezpośredni pociąg do Wrocławia.
Wszystko fajnie, bo oszczędzamy przecież na paliwie, nie jesteśmy uwiązani z miejscem stary, ale... ten bezpośredni pociąg z Helu do Wrocławia jedzie trzynaście i pół godziny (!). Co, jak co, ale nie potrafię skazać psa na taką podróż bez możliwości normalnego się wysrania lub wysikania. Co prawda pociąg ma na niektórych stacjach dłuższe postoje, ale przecież pies nie rozkraczy się na peronie, żeby spokojnie się wysrać... Zostawiliśmy więc ten plan "na wszelki wypadek".
Pomysł trzeci. W założeniu najlepszy, ale z góry chyba skazany na niepowodzenie. Przy piwie z Adamem wymyśliliśmy plan, że jedziemy razem busem do Świnoujścia; na miejscu my z Justyną i Mango wskakujemy na rowery i jedziemy na Hel, a w tym samym czasie Adam ze swoim synem jedzie naszym busem wybrzeżem, zatrzymując się na licznych kempingach. Plan o tyle fajny, że i on z dzieciakiem mają wakacje, a i my robimy założoną traskę, a na "mecie" pakujemy się znów do busa i wracamy do Wrocławia. Plan jednak spalił na panewce, bo Adam ma jakieś tam problemy z czasem Wojtka u niego.
Pomysł czwarty. Z dzisiaj. Ostateczny i chyba najbardziej przemyślany. Z Wrocławia do Szczecina pojedziemy busem. Ze Szczecina do Świnoujścia pociągiem (najlepiej będzie ustrzelić EZT, z uwagi na to, że przyczepka przejdzie przez drzwi); dalej trasa na Hel rowerami. Z Helu wrócić możemy dwojako - albo pociągiem do Szczecina, co wiąże się z przesiadką w Gdyni, albo... Albo promem z Helu do Gdyni (nie jest tani, ale zaoszczędzimy na niego dojeżdżając autem do Szczecina, zamiast do odległego od niego o sto dwadzieścia kilometrów Świnoujścia), gdzie wsiądziemy w bezpośredni pociąg powrotny do Szczecina, a tam zapakujemy się znów do auta.
Ufff.
Ciężkie przedsięwzięcie logistyczne, ale ostatni pomysł wydaje się być najsensowniejszy biorąc pod uwagę czasy przejazdów, możliwość przespania się w aucie po dojeździe do Szczecina i po powrocie do niego; no i dystanse pociągiem są na tyle mało czasochłonne, że możemy komfortowo pojechać nimi z Mango.
Startujemy za mniej niż miesiąc, znając życie zleci zanim się obejrzymy.



Znalezione niedawno w Sieci:







Kategoria Praca, Wrocław


Flag Counter