Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Ciacho1985 z miasteczka Jordanów Śląski / Wrocław. Mam przejechane 47167.64 kilometrów w tym 6908.79 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.62 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Wrocław

Dystans całkowity:17018.28 km (w terenie 1212.37 km; 7.12%)
Czas w ruchu:840:44
Średnia prędkość:17.27 km/h
Maksymalna prędkość:68.00 km/h
Suma podjazdów:8973 m
Maks. tętno maksymalne:169 (87 %)
Maks. tętno średnie:141 (73 %)
Suma kalorii:11892 kcal
Liczba aktywności:1117
Średnio na aktywność:15.24 km i 0h 50m
Więcej statystyk
  • DST 8.78km
  • Czas 00:33
  • VAVG 15.96km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Piątek, 11 marca 2016 · dodano: 11.03.2016 | Komentarze 0






Trzynastka.



Okolice roku dwa tysiące piątego/ szóstego. Jedna z pierwszych samotnych tułaczek z rowerem i plecakiem po górach. Na zdjęciu okolice zamku Książ podczas trzydniowej wycieczki po Górach Wałbrzyskich.
Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 32.20km
  • Czas 01:54
  • VAVG 16.95km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Środa, 9 marca 2016 · dodano: 10.03.2016 | Komentarze 0




Archiwalna jedenastka:



Dwudniowa wycieczka z Częstochowy do Krakowa Szlakiem Orlich Gniazd. Dwa dni na rowerze, z plecakiem, w wyśmienitym towarzystwie.


  • DST 16.54km
  • Czas 01:03
  • VAVG 15.75km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Wtorek, 8 marca 2016 · dodano: 08.03.2016 | Komentarze 0

Dzień Kobiet, Dzień Kobiet... :)





Dziś zdjęcie dziesiąte z archiwum:



Kompletnie nie pamiętam, który to rok, ale skoro jestem bez brody, to jakiś czas temu... ;)
Zdjęcie zrobione podczas wyjazdu w Dolinę Baryczy z Herbicem. Nie odzywaliśmy się do siebie ze trzy lata; kiedyś wieczorem zacząłem się zastanawiać, co u niego- zadzwoniłem więc i... po prostu umówiliśmy się na rower.
W tym roku mija ze trzynasty rok naszej znajomości. :)

(Tak mi się skojarzyło:)


Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 10.40km
  • Czas 00:39
  • VAVG 16.00km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Poniedziałek, 7 marca 2016 · dodano: 07.03.2016 | Komentarze 0

Powrót do pracy po przeziębieniu...



Dziś dziewiąte archiwalne zdjęcie- Scott Montana.



Pierwszy markowy góral kupiony u Grzesia w Scottcie na Kilińskiego. Rocznik dwa tysiące trzeci. Wszyscy znajomi robili imprezy osiemnastkowe, a ja w tym czasie uciułałem sobie na rower... Pamiętam, że w dniu kupna zrobiłem sobie wagary, sklep był czynny od dziesiątej, a ja już od dziewiątej dwadzieścia stałem na Kilińskiego i czekałem, aż otworzą... Jak już go miałem, to wagary robiłem sobie coraz to częściej, żeby pojeździć na rowerze... ;) Po dziś dzień kumple z technikum śmieją się, że "Ciacho kupił sobie rower i przestał do szkoły chodzić...".
Chwile na tym rowerze, to takie, gdzie całą wypłatę wydawałem na części do roweru, żeby cokolwiek w nim zmienić / ulepszyć, a wieczorem w domu- z pustym kontem- planowałem, co kupię za następną.
Na zdjęciu już po sporych zmianach względem oryginału- widelec Manitou Black (pierwsze serwisy amortyzatora...), korby Truvativ'a, opony Michelin, pierwsze własnoręczne przeploty kół... Właściwie na zdjęciu z oryginału pozostała jedynie rama. Fajny był to rower, ale... trochę za duży. Nie mniej jednak przypadł na szczyt mojej rowerowej choroby, kiedy był rowerem na dłuższe wypady, rowerem na miasto, rowerem w góry. To właśnie na nim zacząłem górsko eksplorować Dolny Śląsk, na nim też pojechałem trasę Świnoujście- Kołobrzeg i z powrotem jednego dnia. Gdybym wówczas wiedzę w szkole przyswajał tak, jak z katalogów rowerowych, to nawet nie chcę myśleć kim bym dziś był... ;)
Piękne czasy...
Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 2.57km
  • Czas 00:10
  • VAVG 15.42km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Sobota, 5 marca 2016 · dodano: 07.03.2016 | Komentarze 0

Rano po Justynkę do pracy,a potem- już autem- do Podkowy Leśnej.



Siódemka:



Jeden z moich pierwszych maratonów. Tu pod Wrocławiem, było zimno, bardzo mokro i cholernie błotniście...
Kategoria Wrocław


  • DST 3.17km
  • Czas 00:14
  • VAVG 13.59km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Piątek, 4 marca 2016 · dodano: 05.03.2016 | Komentarze 0

Trochę się przeziębiłem, więc dwa dni przymusowej przerwy od roweru...



Archiwalne zdjęcie numer sześć:


Znów rok dwa tysiące czwarty i zimowa wycieczka do Wojnowic.
Kategoria Wrocław


  • DST 8.53km
  • Czas 00:33
  • VAVG 15.51km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Wtorek, 1 marca 2016 · dodano: 01.03.2016 | Komentarze 0

Zima powróciła. Od wczoraj, mniej więcej dzięwiętnastej godziny, do teraz cały czas sypie. Jest na plusie, więc to, co spada w większości się topi od razu.



Wczoraj, a właściwie dziś w nocy przyjechała do nas Kolec. Polskim Busem z Pragi. Przez warunki panujące w Kotlinie Kłodzkiej z opóźnieniem ponad dwieście siedemdziesiąt minut...



Dziś zdjęcie numer pięć w archiwalnej galerii... ;)



Zdjęcie przedstawia to, co zostało z mojego pierwszego górala- Kalahari.
Roweru kupionego w Selgrosie w Długołęce w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym siódmym (lub ósmym, choć obstawiam za pierwszą datą), nabyty zaraz po składaku Romet (vide kilka wcześniejszych postów).
Pierwszy góral, na którym zaliczyłem Ślężę (z przednim tylko hamulcem...!), wypad do Trzebnicy, oraz kilka mniejszych lub większych wycieczek.
Jeździłem na nim z sakwami, jak na typowym góralu, rowerze miejskim i chyba ze wszystkimi innymi możliwymi kombinacjami...
Jako, że rower nie należał do tych z najwyższej półki, to co chwila coś w nim się psuło. Przy Kalaharim nauczyłem się regulować przerzutki zewnętrzne, wymieniać linki i poznawać jaka jest różnica w pancerzach hamulcowych i przerzutkowych. To przy nim poznałem tajniki działania hamulców Cantilever po to, żeby potem samemu wymienić je na pierwsze v- brake...
Co chwila coś działo się w tym rowerze, właściwie nie było dnia bez awarii, ale- jakby nie było- to dzięki niemu nauczyłem się też, że krzywy hak przerzutki ma kolosalne znaczenie w działaniu przełożeń oraz, że bardzo łatwo w tymże haku zerwać gwint. No i że trudniej potem ten gwint naprawić, choć się udało, a miałem wówczas niespełna piętnaście lat...
Takie to były czasy, mimo, że w głębi serca nienawidzę do dziś tego roweru, to kocham go chociażby za to, ile moja Mama musiała pracy włożyć w to, żebym go w ogóle miał. A w drugiej kolejności za to, że w dużej mierze dzięki niemu wiem to, co wiem na temat rowerów, zwłaszcza górskich.
Bo to od niego zaczęła się moja przygoda MTB...
Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 7.91km
  • Czas 00:30
  • VAVG 15.82km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Poniedziałek, 29 lutego 2016 · dodano: 29.02.2016 | Komentarze 0

Kolejne ze starych zdjęć...



Rok dwa tysiące czwarty, lutowa wycieczka do Wojnowic z Herbicem i Olką.
Pamiętam, że zima wówczas dopisała, a trasa wymyślona przez Tomasza również.
Kiedyś to były zimy... ;)
Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 0.90km
  • Czas 00:04
  • VAVG 13.50km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Niedziela, 28 lutego 2016 · dodano: 28.02.2016 | Komentarze 0






Czas na zdjęcie numer trzy.



Jedna z pierwszych wrocławskich Mas Krytycznych, czyli rok dwa tysiące trzeci.
Od początku byłem zaangażowany w organizację Mas, byłem na tych pierwszych ( z pamiętną akcją policji przy skrzyżowaniu Swobodnej i Powstańców Śląskich, gdzie dziś stoją Arkady Wrocławskie).
Później, na jakiś czas, Masy przestały się odbywać, bo organizacja była słaba, a i ludziom jakby nie chciało się przyjeżdżać na nielegalne zgromadzenia... ;)
Nie mniej jednak dziesięć lat później, na Masie Krytycznej właśnie, poznałem Justynę... :)
Kategoria Wrocław


  • DST 6.63km
  • Czas 00:25
  • VAVG 15.91km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Sobota, 27 lutego 2016 · dodano: 27.02.2016 | Komentarze 0

Sobota w pracy na lekkim zwale, ale jakoś poszło...



Zdjęcie z archiwum numer dwa:



Wycieczka z Patrykiem, bratem Olki, do Oleśnicy. Powrót przez Brzezią Łąkę, gdzie kiedyś mieszkali.
Chyba pierwszy duży dystans Scott'a. bo pamiętam, że setka wtedy wskoczyła na licznik.
Rok mniej więcej dwa tysiące trzeci lub czwarty. Ja, jeszcze młody, piękny i bez brody... ;)
Najbardziej, co pamiętam z tej wycieczki, to naleśniki z serem i polewą jagodową po powrocie. Oraz to, że nigdy wcześniej i nigdy później tak mi naleśniki nie smakowały... :)
Kategoria Praca, Wrocław


Flag Counter