Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Ciacho1985 z miasteczka Jordanów Śląski / Wrocław. Mam przejechane 47167.64 kilometrów w tym 6908.79 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.62 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 9.79km
  • Czas 00:35
  • VAVG 16.78km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Czwartek, 10 listopada 2016 · dodano: 11.11.2016 | Komentarze 0

Kategoria Wrocław


  • DST 15.15km
  • Teren 15.15km
  • Czas 01:11
  • VAVG 12.80km/h
  • VMAX 17.18km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt [R.I.P.] Diamant
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Czwartek, 10 listopada 2016 · dodano: 10.11.2016 | Komentarze 0

Przed południem zapakowałem rower i psiaka do auta i pojechaliśmy do Lasu Osobowickiego. Ja trochę pokręciłem, a Mango miał okazję się wybiegać.













Przy okazji przejażdżki "odkryłem" ścieżkę na końcu Lasu, która najprawdopodobniej prowadzi do Lasu Rędzińskiego, dzięki czemu można ominąć nieciekawy odcinek asfaltu.
Następnym razem spróbuję się nią przejechać, dziś Mango miał już trochę dość... :)
Kategoria Diamant, Wrocław


  • DST 11.97km
  • Czas 00:42
  • VAVG 17.10km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Środa, 9 listopada 2016 · dodano: 09.11.2016 | Komentarze 0

Dziś rano znów trochę gorzej się czułem, ale musiałem załatwić kilka spraw na mieście, więc wsiadłem na rower.
Dystans niewielki, właściwie ścisłe centrum. Kolejno: najpierw prawie potrącił mnie samochód na ul. św. Jadwigi (dodajmy, że było to auto, którego nie powinno tam być), następnie taksówkarz, który tuż przed moim kołem postanowił skręcić z Suchej w peronową (o mało nie potrącając pary na przejściu dla pieszych, która to miała zielone światło, a taksiarz warunkową strzałkę...); na koniec na komandorskiej zatrzymała mnie policja, bo... za mało wystawiłem rękę sygnalizując zmianę pasa. Trochę za dużo miałem panom policjantom do powiedzenia, więc załapałem się na kontrolę wszystkiego - od trzeźwości po sprawność roweru (światła, dzwonek, hamulec, odblaski, numer ramy...).
Żenada.


Opona Schwalbe BigApple z przebiegiem ponad czterech tysięcy siedmiuset kilometrów:




Wieczorem serwis Diamantów, zarówno mojego jak i Justynki. Takie właściwie usprawnienie rowerów po wakacjach i jeździe w piachu i słonym morzu plus wymiana szprych, które popękały od wagi bagażu.
Kategoria Diamant, Serwis, Test, Wrocław


  • DST 22.73km
  • Teren 12.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 17.05km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Wtorek, 8 listopada 2016 · dodano: 08.11.2016 | Komentarze 0

Trochę mnie wczoraj zaczęło rozkładać przeziębienie (pewnie po nocach w aucie, choć wydawało mi się, że nie zmarzłem...). Kilka herbatek z cytryną, miodem i naleweczką i dziś zdecydowanie lepiej. Do tego stopnia, że nie chciałem marnować ładnego dnia i wyszedłem na rower przewiać z siebie wirusy... ;)
Na wysokości Mostów Warszawskich zobaczyłem pchaną pchaczem barkę po Odrze; dawno nie widziałem, więc się zaciekawiłem, tym bardziej, że barka płynęła w górę, a nie w dół rzeki. W głowie przeanalizowałem szlak kanału żeglugowego i doszedłem do wniosku, że "ciekawiej" będzie na dwóch śluzach po drodze: Zacisze i Bartoszowice.
Kiedyś ojciec miał w życiu epizod pracy w porcie, więc siłą rzeczy trochę się żeglugę barkami po Odrze otarłem... :) Miałem wówczas może z sześć, siedem lat, więc nic dziwnego, że nie mogłem sobie przypomnieć, co dzieje się, gdy pchacz z barką wpływają do śluzy.
Na pierwszej śluzie, z uwagi na kiepską widoczność, niewiele zobaczyłem, więcej nadziei pokładałem w śluzie na Bartoszowicach.
Na miejscu chwilę musiałem poczekać, aż barka dopłynie, ale było warto, bo widziałem cały proces - od wpłynięcia barki do śluzy, poprzez zamknięcie pierwszej grodzi oraz napełnianie całego "basenu" wodą, żeby wyrównać poziom, aż do otwarcia grodzi wyjściowych i wypłynięcia jednostki dalej.

















Więcej o Wrocławskim Węźle Wodnym można poczytać tutaj [klik!]

Kategoria Wrocław


  • DST 2.90km
  • Czas 00:13
  • VAVG 13.38km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Niedziela, 6 listopada 2016 · dodano: 07.11.2016 | Komentarze 0

Kategoria Wrocław


  • DST 20.00km
  • Aktywność Wędrówka

...

Sobota, 5 listopada 2016 · dodano: 07.11.2016 | Komentarze 0

Zbiorczo z wyjazdu na Przełęcz Tąpadła. Miała być jazda rowerem, ale... rower zostawiałem w aucie i wybrałem piesze przechadzki.




























  • DST 9.47km
  • Czas 00:33
  • VAVG 17.22km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Czwartek, 3 listopada 2016 · dodano: 03.11.2016 | Komentarze 0

Do Mariana pomierzyć jego wieszak na rowery, który mógłbym zamontować u siebie. Powinno pasować, ale dla pewności podjadę pewnego dnia autem, żeby sprawdzić czy na sto procent podpasuje pod klapę w VW T4.

Później zrobiłem stolik do auta, który w nocy będzie spełniał funkcję podpórki po rozkładaną część łóżka. Zdjęć brak, bo akurat ładowałem zarówno aparat jak i telefon. Z pewnością się pojawią.

Wczesnym wieczorem długi spacer z Mango po wałach, a późniejszym wieczorem niespodziewane pakowanie na (nie)spodziewany wyjazd w góry z rowerem i... psem. :)
Jak zwykle przesadziłem z bagażem, ale... ma być zimno ;)
Będzie okazja do testów łóżka w busiku :)
Brrrr!
Kategoria Wrocław


  • DST 0.80km
  • Czas 00:04
  • VAVG 12.00km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Środa, 2 listopada 2016 · dodano: 03.11.2016 | Komentarze 0

Pół dnia spędzone w aucie. Wieczorem zastanawiałem się nad pójściem na rower. Trochę mi się nie chciało ze względu na duży wiatr i deszcz... W końcu postanowiłem, że nie idę. Stwierdziłem, że podjadę do Biedry po jakieś chipsy i wieczór spędzę w domu. Na wysokości Biedry chciałem zahamować, ale coś strzeliło, pedały się zblokowały, a rower jechał dalej... Patrzę co to, a tu urwana obejma do hamulca Torpedo... Wiedziałem, że prędzej czy później to nastąpi, ale nie znałem dnia ani godziny.
Coś chyba nade mną czuwa... ;)


Kategoria Serwis, Test, Wrocław


  • DST 23.11km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:18
  • VAVG 17.78km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Wtorek, 1 listopada 2016 · dodano: 01.11.2016 | Komentarze 2

W ciągu dnia na cmentarz do Radwanic do Babci Helenki.




Wieczorem zabrałem się za drugą część łóżka do auta. Chwila roboty i udało się skończyć i wrzucić na pakę. Jedna mała poprawka i hula, aż miło :)
Drewna trochę zostało, więc będzie można przez zimę pokombinować, co z tym zrobić ;)













Zaraz po postojowym, niezależnym od głównego akumulatora oświetleniu i prądzie, to mój drugi projekt w busie, który wykonałem od początku do końca sam. Od projektu, do wykonania. Pewnie jedno i drugie dało by się zrobić lepiej, ale ja i tak jestem z siebie dumny :)
Kategoria Wrocław


  • DST 20.04km
  • Czas 01:10
  • VAVG 17.18km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] BUBek
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Poniedziałek, 31 października 2016 · dodano: 31.10.2016 | Komentarze 0

W pracy wolne, właściwego urlopu jeszcze przecież nie rozpocząłem ;)
Z rana zadzwonił pan z tartaku, że deski są gotowe i można odbierać; wsiadłem więc w auto i pojechałem.
Wróciłem do domu lżejszy o dwieście siedemdziesiąt złotych i cięższy o kilkanaście kilogramów drewna i płyty OSB, z którymi do końca nie wiedziałem, co zrobić... :)

Następnie pojechałem do Justynki do pracy zawieźć Jej zupkę, a potem na cmentarz, żeby jutro mieć spokój, do Obi po wkręty i zawiasy i wróciłem do domu.

Materiały zgromadzone, więc mogłem przystąpić do budowy stelaża pod materac do auta, o którym... miałem tylko wyobrażenie. Jak zobaczyłem kupę desek, na nowo zacząłem mierzyć, obliczać i kombinować.
W końcu doszedłem do jako takiego porozumienia z drewnem, poczułem flow i zbudowałem pierwszą część. Taką bazę pod drugą, która będzie się rozkładała. Ta druga część dopiero jutro, bo wcześniej trzeba przygotować pakę pod to wszystko - pozbyć się trzeciego rzędu fotela, uprzątnąć i zmieścić, to co... zrobiłem.
Jak na warunki domowo - przedpokojowe z ograniczonymi narzędziami i pomocami warsztatowymi, uważam, że wyszło całkiem nieźle ( i równo!).




















Po pracy odpoczynek z kompanem ;)




Oraz "strzał" z sobotniej imprezy u Kaśki.


Kategoria Wrocław


Flag Counter