Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Ciacho1985 z miasteczka Jordanów Śląski / Wrocław. Mam przejechane 47167.64 kilometrów w tym 6908.79 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.62 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 10.56km
  • Czas 00:36
  • VAVG 17.60km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Diamant
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ślub! :)

Sobota, 16 sierpnia 2014 · dodano: 20.08.2014 | Komentarze 5

"Dzisiaj jest bardzo ważny dzień; taki nieczęsto zdarza się..."

W końcu nadszedł ten dzień; od rana przygotowania, od dnia wczorajszego cały czas nerwówka.
Sala przygotowana, część gości już na miejscu, reszta w drodze.
Justka od rana w Brzegu u fryzjerki...

Po trzynastej zaczęliśmy się ubierać, wszędzie pełno ludzi, fotograf lata z aparatem, łazienki pozajmowane- urwanie głowy.



Wszyscy cały czas z niepewnością patrzą za okno, bo ślub ma być rowerowy, a od samego rana, z małymi przerwami, leje deszcz i wieje żabami...
W końcu decydujemy, że rowery do kościoła pojadą busem, a my autem z wujkiem Wieśkiem; jak się uda, to po ślubie wskoczymy na rowery i pojedziemy do Popielowa na wesele, a jak nie to... trudno. Choć szkoda.





W drodze do kościoła spotkaliśmy trzy bramy- każdą Adam skutecznie otworzył przy pomocy wody ognistej. ;)
Po zajechaniu pod kościół nadal pada, ale jesteśmy dobrej myśli, że niedługo przestanie...
Choć na to czekamy i doczekać się nie możemy, to jakoś tak nagle, choć dość późno pojawili się goście, wyszedł ministrant z informacją, że ksiądz zaprasza nas do ołtarza. I ruszyliśmy. Emocje? Pewnie, że są, gdy prowadzi się tą Jedyną, tą Bratnią Duszę przez środek kościoła, wszyscy się patrzą, cieszą... Specyficzne uczucie. Taka duma wymieszana z niepewnością, co zaraz się stanie i jak to będzie... :)
Przed ołtarzem stres się potęguje. W końcu, po naprawdę fajnym kazaniu księdza Tomasza, przyszedł moment na przysięgę małżeńską i założenie obrączek.
Nie było tak strasznie, choć z mojej strony mogło być głośniej... ;)

Po mszy wyjście z kościoła i niekończące się życzenia...



Przed mszą poprosiliśmy księdza, żeby zadzwonił, gdzie trzeba i poprosił o chwilę pogody, żebyśmy mogli spełnić nasze marzenie i przejechać się z częścią gości w Tym Dniu na rowerach.
Ksiądz Tomasz numer ma dobry- niewątpliwie. Bezdyskusyjnie posiada też dobrą gadkę, więc udało mu się- gdy wyszliśmy z kościoła świeciło słońce :)
Wskoczyliśmy na rowery i poprowadziliśmy orszak ślubny na salę w Popielowie :)
Mieliśmy jechać powoli i dostojnie, ale z uwagi na to, że deszcz mógł w każdej chwili zacząć znów padać, trochę przyspieszyliśmy (głównie Justka ;)).















Po dojeździe na salę, wiadomo- powitanie chlebem i solą (Justka wylosowała kieliszek wódki... ;)) i zabawa. Nader udana :)

Z tego miejsca ogromne dzięki za przybycie ekipy rowerowej z Wrocławia- Grażynki i Mariusza. Miało być ich więcej, ale deszczowy poranek skutecznie kilka osób zniechęcił; mieli dojechać do Skorogoszczy rowerami, ale... deszcz nieźle ich zmoczył już na starcie. Dwójka wytrwałych dojechała więc do Przeczy pociągiem, potem towarzyszyli nam na rowerach i na kole dotarli do Wrocławia. Szacuneczek więc, moc buziaków, uścisków i ogromne dzięki! :)






Kategoria Diamant


  • DST 9.09km
  • Czas 00:30
  • VAVG 18.18km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Diamant
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gdzieś na jakubowym szlaku...

Czwartek, 14 sierpnia 2014 · dodano: 20.08.2014 | Komentarze 0

Rano Justynka jedzie z mamą, bo ma umówioną na rano fryzjerkę, kosmetyczkę i inne takie związane ze ślubem sprawy...
My z Adamem od rana łapiemy się za kosiarki i kosimy trawę na ogrodzie, żeby wszystko było przygotowane dla gości, którzy zostają z nami na poprawiny.
Popołudniu odpaliliśmy rowery i pojechaliśmy do Skorogoszczy zawieźć księdzu papierki ze ślubu cywilnego i umówić się na dzień następny na spowiedź.
Wracając skręciliśmy z asfaltu na szlak św. Jakuba i przysiedliśmy w polu, żeby w spokoju porozmawiać o sprawach mniej lub bardziej przyziemnych...




Kategoria Diamant


  • DST 27.09km
  • Czas 01:18
  • VAVG 20.84km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Diamant
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Środa, 13 sierpnia 2014 · dodano: 20.08.2014 | Komentarze 0

Ostatni dzień w pracy przed kościelnym; po pracy wracam do domu, pakujemy się, zbieramy po drodze Adama i rower Ewu i po dwudziestej drugiej lądujemy w Mikolinie.
Na miejscu czekają na nas Mama Ela i Mama Zosia; wypijamy po dwa piwka i- nieźle umęczeni dniem pełnym wrażeń- kładziemy się spać.

Kategoria Diamant, Wrocław


  • DST 38.96km
  • Czas 02:06
  • VAVG 18.55km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Diamant
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Wtorek, 12 sierpnia 2014 · dodano: 12.08.2014 | Komentarze 0

Po pracy szybki powrót do domu po Justynkę i dalej w drogę- po buty na kościelny.
Bo wszystko najlepiej na ostatnią chwilę się załatwia. ;)
Kategoria Wrocław, Praca, Diamant


  • DST 27.12km
  • Czas 01:30
  • VAVG 18.08km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Diamant
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Poniedziałek, 11 sierpnia 2014 · dodano: 11.08.2014 | Komentarze 0

Do pracy zajechałem na jedenastą, ale musiałem trochę sił nałapać po ślubie Ewci i Dominika...

W sobotę rano przyjechali po nas Magda z Radkiem i ruszyliśmy pod Warszawę- droga spokojnie minęła, choć było trochę gorąco. Po dojechaniu na miejsce do siostry Ewy, szybkie przebranie się i pojechaliśmy do kościoła w Cegłowie (bardzo z resztą ładnego).
Po ślubie Młoda Para poszła z najbliższą rodziną na obiad, a my odwiedziliśmy Jeruzal, gdzie kręcono "Ranczo",  a potem wróciliśmy do domu Ewy siostry, gdzie urządziliśmy sobie popijawę czekając na resztę ;)

W niedzielę rano z Justką poszliśmy do Cegłowa, żeby spotkać się z Iwcią i Maćkiem, bo byliśmy umówieni na odebranie i przekazanie jego garnituru. Spotkanie trochę nam się przedłużyło, w efekcie końcowym wszyscy wylądowaliśmy u Ewy siostry i kontynuowaliśmy "wesele" :)

Powrót do Wrocławia grubo w nocy... Spanie w aucie, to nie spanie, więc dzień dzisiejszy poszedł właściwie na zmarnowanie. Do tego pogoda wcale nie nastrajała, bo odkąd wyszedłem z domu, aż do powrotu ciągle padało...
Ale dobrze, niech się wypada do szesnastego sierpnia.









Kategoria Diamant, Praca, Wrocław


  • DST 31.58km
  • Czas 01:38
  • VAVG 19.33km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Diamant
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Piątek, 8 sierpnia 2014 · dodano: 11.08.2014 | Komentarze 0

W pracy Kamil zorganizował kurs do hurtowni, więc na szybko zrobiłem swoją listę- dla Justki, trochę spóźnione na urodziny- komplet tarcz Shimano; dwieście trzy milimetry na przód i sto osiemdziesiąt na tył.



Do tego jeszcze przerzutkę na tył Shimano Deore Shadow Plus- coś, z czego osobiście jestem strasznie zadowolony, a brakowało nam tego u Justynki :)





Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem kupienia nowego kasku; wybór stanął pomiędzy Ednura Singletrack, a Mavic Notch. Ostatecznie kupiłem Scott Vanish Evo- wygrała waga (i wygoda) oraz (nie ma się co oszukiwać) cena, która w hurcie była naprawdę przystępna i zachęcająca.


Kategoria Diamant, Praca, Wrocław


  • DST 26.86km
  • Czas 01:18
  • VAVG 20.66km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Diamant
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Czwartek, 7 sierpnia 2014 · dodano: 11.08.2014 | Komentarze 0

Rower Justynki po serwisie- wymiana sterów (już bez luzów!), linek i pancerzy, z przodu zamiana  tarczy na większą i ogólny przegląd.








  • DST 26.96km
  • Czas 01:13
  • VAVG 22.16km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Diamant
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Środa, 6 sierpnia 2014 · dodano: 06.08.2014 | Komentarze 0

W pracy wszyscy- trochę się poogarniało, trochę zamotek, ale atmosfera- mimo gej pary- spoko. :)

O siedemnastej skończyłem i zabrałem się za Justynki Canyona. Przyjechały nowe stery, więc grzechem było by nie wymienić od razu. Mimo ceny pozostawiają wiele do życzenia, ale wkrada się w to margines błędu mechanika ;) Pomijając to- linki i pancerze przerzutkowe wymienione ( na czerwone!) ;) Jutro powalczę dalej ze sterami, żeby Żona nie miała wrażenia, że jej kiera odpada ;)




A już niedługo, już na miesiąc...

"Błękit, jak twoje oczy,
A niebo ma morza ton.
W serce wymierzony pocisk,
Do szczęścia jest bliżej stąd.
Przeciągłe raporty cykad...
Przystanią jest każdy dzień.
Młodzieńcy na motocyklach-
Szkoda czas tracić na sen"





  • DST 27.19km
  • Czas 01:21
  • VAVG 20.14km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Diamant
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Wtorek, 5 sierpnia 2014 · dodano: 06.08.2014 | Komentarze 0

W pracy z rana lipa- okazuje się, że jesteśmy we trzech, bo Marian ma swoje sprawy, a Karol zachlał. Mimo to jakoś leci. Leci tak, że w pracy garuję do dwudziestej drugiej. Od dziewiątej rano. Powrót na rowerowym autopilocie.
W domu prysznic, piwko i przytulaństwo do Żony. A może odwrotnie. A może nie. ;)









  • DST 13.77km
  • Czas 00:43
  • VAVG 19.21km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Diamant
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Poniedziałek, 4 sierpnia 2014 · dodano: 06.08.2014 | Komentarze 0

Do pracy z Justką busem, żeby go odstawić po wyjeździe.
W pracy wszyscy zajarani Rychlebami i zdziwieni tym, że wylądowaliśmy w Szczyrku ;)

Do tego jeszcze pierwszy dzień w pracy Krzysia. Jest zamiast Asi, ale ogarnia wiele więcej ;)
Szkoda, że tylko na dwa miechy ;)







Flag Counter