Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Ciacho1985 z miasteczka Jordanów Śląski / Wrocław. Mam przejechane 47167.64 kilometrów w tym 6908.79 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.62 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 27.59km
  • Czas 01:16
  • VAVG 21.78km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Szybki
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Poniedziałek, 12 maja 2014 · dodano: 12.05.2014 | Komentarze 0



  • DST 19.16km
  • Teren 2.50km
  • Czas 01:24
  • VAVG 13.69km/h
  • VMAX 34.11km/h
  • Sprzęt [R.I.P] Canyon Nerve AL+
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Niedziela, 11 maja 2014 · dodano: 12.05.2014 | Komentarze 0

Ognisko na Wyspie Opatowickiej...
Kategoria Canyon, Wrocław


  • DST 28.74km
  • Czas 01:31
  • VAVG 18.95km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Szybki
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Sobota, 10 maja 2014 · dodano: 10.05.2014 | Komentarze 0

Praca, a po pracy na chwilę na drugi dzień V WFDP na sztuki dwie... ;)


  • DST 29.33km
  • Czas 01:42
  • VAVG 17.25km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Szybki
  • Aktywność Jazda na rowerze

V WFDP

Piątek, 9 maja 2014 · dodano: 10.05.2014 | Komentarze 0

Po pracy na chwilkę na 5. Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa.
Kategoria Praca, Wrocław


...

Czwartek, 8 maja 2014 · dodano: 08.05.2014 | Komentarze 0

"... ponoć jestem chudy, mogę skakać do góry o tyczce.
Mam talent, jak Wałęsa- przeskoczę mury wszystkie.
Z grubej rury, po piździe, rozbieg, pierwsza próba...
... i co? Niestety w Polsce mieszkam...
Nie fruwam."
Kategoria Canyon, Praca, Wrocław


  • DST 27.46km
  • Czas 01:12
  • VAVG 22.88km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Szybki
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Środa, 7 maja 2014 · dodano: 07.05.2014 | Komentarze 0

Kategoria Praca, Wrocław


  • DST 27.87km
  • Czas 01:15
  • VAVG 22.30km/h
  • Sprzęt [R.I.P.] Szybki
  • Aktywność Jazda na rowerze

...

Wtorek, 6 maja 2014 · dodano: 06.05.2014 | Komentarze 0

Po pracy do złotnika przymierzyć obrączki i zaakceptować wzór... :)


...

Poniedziałek, 5 maja 2014 · dodano: 05.05.2014 | Komentarze 0



Bieszczady; dzień szósty. Powrót.

Niedziela, 4 maja 2014 · dodano: 05.05.2014 | Komentarze 0

Pół nocy padał intensywny deszcz i było trochę strachu, że nie wygrzebiemy auta z pola. Jednak po opróżnieniu bagażników, wspólnymi siłami, jakoś udało się wygrzebać potworka. :)

Bez śniadania i kawy ruszyliśmy w stronę domu, po drodze obowiązkowo zahaczając o tamę nad Soliną.
Tam trochę pochodziliśmy, zjedliśmy i ruszyliśmy w dalszą drogę.
Droga znów trochę się wydłużyła, bo we Wrocławiu zjawiliśmy się dopiero około północy...

Wyjazd, jako majówka, bardzo udany i w miłym towarzystwie, z fajnym klimatem.
Zabrakło jednak trochę więcej rowerowania.

Jeżeli chodzi o Bieszczady, to zrobiły na nas naprawdę duże wrażenie; szkoda, że nie można pojeździć po BdPn, jednak pozostałe dostępne szlaki i trasy chyba to w zupełności rekompensują... Tak więc ten wyjazd potraktowaliśmy bardziej jako rowerowy rekonesans po tych najdalszych dla nas polskich górach i planujemy niebawem tam wrócić, ale "po naszemu".
We dwoje.
Z rowerami.
Z namiotem.
Codziennie gdzie indziej...

















Kategoria Góry


  • Aktywność Wioślarstwo

Bieszczady; dzień piąty. Rowerem po Solinie ;)

Sobota, 3 maja 2014 · dodano: 05.05.2014 | Komentarze 0

Po dancingu "u Bolka" wszyscy rano czuli się nie za bardzo ;) Do tego pół nocy i cały ranek siąpił deszcz, więc pogoda nie nastrajała ani do spacerów, ani tym bardziej do jazdy na rowerze. A szkoda, bo po wczorajszej wycieczce czuć było nielekki niedosyt...
W końcu popołudniu zebraliśmy się w sobie i za namową Kaśki i Oli wszyscy wybraliśmy się na wodę. Dziewczyny na kajaki, a reszta załogi na rowerki wodne, żeby zobaczyć coś więcej jeziora, niż tylko samą Zatokę...





















Po powrocie Ola z Kaśką dopakowały się i pojechały do domu; reszta coś przegryzła, coś popiła... Wieczorem zamulaliśmy trochę w kamperze, dość wcześnie idąc spać, żeby rano w miarę szybko wyruszyć...
Kategoria Góry


Flag Counter