Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Ciacho1985 z miasteczka Jordanów Śląski / Wrocław. Mam przejechane 47167.64 kilometrów w tym 6908.79 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.62 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

...

Piątek, 12 lipca 2013 · dodano: 14.07.2013 | Komentarze 0



...

Czwartek, 11 lipca 2013 · dodano: 11.07.2013 | Komentarze 0



...

Środa, 10 lipca 2013 · dodano: 11.07.2013 | Komentarze 0

Po pracy na serwis dojazdowy :)


...

Wtorek, 9 lipca 2013 · dodano: 10.07.2013 | Komentarze 0

Po pracy do mamy zmienić dętkę w jej kozie.
Blisko półtorej godziny.


Otwarcie Bike Cafe.

Piątek, 5 lipca 2013 · dodano: 10.07.2013 | Komentarze 0

Po pracy na otwarcie Bike Cafe. Troszkę posiedzieliśmy i ruszyliśmy do auta Ani, bo miała nas zawieźć na dworzec.
Przy fosie na kilka sekund wsskoczyłem za płotek, żeby pozbyć się wypitych wcześniej piw, na czym przyłapał mnie pan policjant.
Ubłagałem argumentem, że jadę sprzątać Tatry, okazałem wieeeelką skruchę i zakończyło się jedynie na pouczeniu ;)

Ania podrzuciła nas do dworca; my udaliśmy się na zakupy do pociągu, a ona do domu... Kilka chwil przed odjazdem okazało się, że aparat został w samochodzie, a Ania jest już na placu Kromera. Szybka sztafeta i się udało :)

Od Opola aż do końca trasy cały przedział był nasz. I perspektywa blisko dziesięciogodzinnej podróży... ;)
No i fajnie się jeździ pociągiem w burzy.

"Proszę państwa..." ;)


...

Czwartek, 4 lipca 2013 · dodano: 04.07.2013 | Komentarze 0

:*


:)


...

Środa, 3 lipca 2013 · dodano: 04.07.2013 | Komentarze 0

Z ciekawszych rzeczy, to tylko przygtowanie roweru Mateusza pod etapówkę Bike Adventure.
Ponoć jestem magikiem.

;)


...

Wtorek, 2 lipca 2013 · dodano: 02.07.2013 | Komentarze 0

Zaspany do pracy ;)

Trochę firmowych rowerów, ale znów większość "swoich" spraw.

Rock Shox dla Grzesia, kółka dla Maćka, linki i tym podobne sprawy dla Tomka...

A już w najbliższy weekend uderzamy do Zakopanego na akcję "Czyste Tatry". :)


Poniedziałek...

Poniedziałek, 1 lipca 2013 · dodano: 01.07.2013 | Komentarze 0

Po dwóch nocach- jednej w aucie, a drugiej pod chmurką- pozwoliliśmy sobie pospać. Chciałem w pracy być na dziesątą, a wstałem za piętnaście dwunasta :)

Takie życie ;)

W pracy więcej "swoich" spraw- naprawa Rock Shox Recon'a, centorwanie i reanimacja kół Teamowego Maćka, pomoc Mateuszowi w składaniu mieszczucha.

Z pracy wyszedłem po dwudziestej pierwszej.


  • DST 29.68km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:14
  • VAVG 13.29km/h
  • VMAX 40.94km/h
  • Sprzęt [R.I.P] Canyon Nerve AL+
  • Aktywność Jazda na rowerze

Myślenice- Kraków- Mikolin- Wrocław. :)

Niedziela, 30 czerwca 2013 · dodano: 01.07.2013 | Komentarze 0

Po mroźnym poranku...



... dość szybko się zebraliśmy i ruszyliśmy na parking do Skodzinki.

Zapakowaliśmy rowery, bagaże i wesoła kierowniczka wesołym autem dowiozła nas do Krakowa. Być tak blisko i nie zahaczyć, to jak być na Księżycu i nie wbić chorągiewki ;)











Kraków jest mega rowerowy, ale niestety na sam Wawel wjechać rowerem nie można.

Zdobylismy więc mapy w Informacji Turystycznej i ruszyliśmy...



Mi zależało na Lasku Wolskim i tamtejszych trasach MTB, a Justkowi na Kazimierzu.

Z tras MTB wyszło tyle, że zaliczyliśmy promil z tym tam dostępnych, bo Justynka źle ubrana była i do tego świeży tatuaż nie nadawał się na telapanie.
Dlatego pojeździliśmy po grodzie Kraka, zwłaszcza po wspomnianym wcześniej Kazimierzu.















Na koniec powrót do auta, szybkie jedzenie i znów w trasę, bo musieliśmy zahaczyć o Mikolin, żeby oddać dżipiesa :)

Droga długa i nudna, cały czas hajłej najntifor.

W Mikolinie posiłek regeneracyjny i degustacja trunków mamy Justki :)

Powrót do Wrocławia bardzo spokojnie; na miejscu wypakowanie się i sprzątanie mieszkania.

Wyjazd fajny, taki na spokojnie. Dobrze, że są te maratony, bo przynajmniej jest jakiś pretekst do spędzenia czasu poza Wrocławiem ;)


Flag Counter