Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Archiwum bloga
- 2026, Maj10 - 2
- 2026, Kwiecień21 - 8
- 2026, Marzec2 - 0
- 2026, Luty1 - 1
- 2026, Styczeń2 - 0
- 2025, Grudzień3 - 1
- 2025, Listopad3 - 0
- 2025, Październik6 - 0
- 2025, Wrzesień5 - 0
- 2025, Sierpień14 - 5
- 2025, Lipiec13 - 6
- 2025, Czerwiec14 - 11
- 2025, Maj10 - 9
- 2025, Kwiecień10 - 8
- 2025, Marzec8 - 2
- 2025, Luty12 - 7
- 2025, Styczeń10 - 2
- 2024, Grudzień1 - 1
- 2024, Listopad8 - 5
- 2024, Październik15 - 11
- 2024, Wrzesień10 - 8
- 2024, Sierpień6 - 4
- 2024, Lipiec6 - 5
- 2024, Czerwiec3 - 3
- 2024, Maj9 - 7
- 2024, Kwiecień9 - 1
- 2024, Marzec10 - 5
- 2024, Luty2 - 2
- 2024, Styczeń3 - 1
- 2023, Grudzień3 - 1
- 2023, Listopad2 - 0
- 2023, Październik2 - 0
- 2023, Wrzesień5 - 4
- 2023, Sierpień4 - 0
- 2023, Lipiec5 - 0
- 2023, Czerwiec1 - 0
- 2023, Maj2 - 0
- 2023, Kwiecień3 - 0
- 2023, Marzec5 - 0
- 2023, Luty5 - 0
- 2023, Styczeń4 - 0
- 2022, Grudzień3 - 0
- 2022, Listopad2 - 0
- 2022, Październik4 - 0
- 2022, Wrzesień5 - 0
- 2022, Sierpień4 - 0
- 2022, Lipiec4 - 3
- 2022, Czerwiec13 - 8
- 2022, Maj10 - 8
- 2022, Kwiecień5 - 5
- 2022, Marzec6 - 2
- 2022, Luty2 - 2
- 2022, Styczeń2 - 1
- 2021, Grudzień5 - 1
- 2021, Listopad6 - 1
- 2021, Październik5 - 2
- 2021, Wrzesień7 - 0
- 2021, Sierpień5 - 2
- 2021, Lipiec2 - 0
- 2021, Czerwiec6 - 6
- 2021, Maj4 - 8
- 2021, Kwiecień6 - 11
- 2021, Luty1 - 1
- 2021, Styczeń2 - 3
- 2020, Grudzień4 - 7
- 2020, Listopad4 - 1
- 2020, Październik1 - 1
- 2020, Wrzesień2 - 0
- 2020, Sierpień9 - 8
- 2020, Lipiec5 - 0
- 2020, Czerwiec7 - 5
- 2020, Maj5 - 4
- 2020, Kwiecień4 - 0
- 2020, Marzec22 - 11
- 2020, Luty37 - 11
- 2020, Styczeń40 - 20
- 2019, Grudzień34 - 8
- 2019, Listopad41 - 0
- 2019, Październik40 - 2
- 2019, Wrzesień42 - 3
- 2019, Sierpień28 - 0
- 2019, Lipiec50 - 9
- 2019, Czerwiec35 - 0
- 2019, Maj36 - 3
- 2019, Kwiecień34 - 4
- 2018, Grudzień6 - 0
- 2018, Listopad12 - 2
- 2018, Październik16 - 0
- 2018, Wrzesień22 - 0
- 2018, Sierpień16 - 0
- 2018, Lipiec21 - 0
- 2018, Czerwiec23 - 0
- 2018, Maj17 - 11
- 2018, Kwiecień29 - 6
- 2018, Marzec25 - 0
- 2018, Luty30 - 6
- 2018, Styczeń29 - 6
- 2017, Grudzień27 - 0
- 2017, Listopad23 - 0
- 2017, Październik19 - 2
- 2017, Wrzesień25 - 0
- 2017, Sierpień20 - 0
- 2017, Lipiec26 - 3
- 2017, Czerwiec32 - 4
- 2017, Maj30 - 2
- 2017, Kwiecień36 - 0
- 2017, Marzec30 - 0
- 2017, Luty21 - 2
- 2017, Styczeń21 - 1
- 2016, Grudzień24 - 1
- 2016, Listopad25 - 4
- 2016, Październik29 - 0
- 2016, Wrzesień31 - 6
- 2016, Sierpień28 - 3
- 2016, Lipiec35 - 2
- 2016, Czerwiec32 - 2
- 2016, Maj45 - 2
- 2016, Kwiecień32 - 0
- 2016, Marzec31 - 1
- 2016, Luty26 - 0
- 2016, Styczeń29 - 1
- 2015, Grudzień27 - 0
- 2015, Listopad26 - 0
- 2015, Październik28 - 6
- 2015, Wrzesień27 - 2
- 2015, Sierpień32 - 0
- 2015, Lipiec29 - 4
- 2015, Czerwiec21 - 0
- 2015, Maj32 - 1
- 2015, Kwiecień25 - 0
- 2015, Marzec23 - 0
- 2015, Luty7 - 0
- 2015, Styczeń16 - 0
- 2014, Grudzień15 - 8
- 2014, Listopad20 - 0
- 2014, Październik26 - 10
- 2014, Wrzesień26 - 4
- 2014, Sierpień26 - 5
- 2014, Lipiec32 - 3
- 2014, Czerwiec28 - 1
- 2014, Maj29 - 13
- 2014, Kwiecień28 - 2
- 2014, Marzec27 - 5
- 2014, Luty26 - 8
- 2014, Styczeń29 - 11
- 2013, Grudzień31 - 16
- 2013, Listopad27 - 18
- 2013, Październik31 - 29
- 2013, Wrzesień27 - 10
- 2013, Sierpień26 - 0
- 2013, Lipiec25 - 2
- 2013, Czerwiec30 - 11
- 2013, Maj31 - 21
- 2013, Kwiecień29 - 42
- 2013, Marzec19 - 17
- 2013, Luty16 - 10
- 2013, Styczeń25 - 36
- 2012, Grudzień19 - 15
- 2012, Listopad24 - 7
- 2012, Październik24 - 0
- 2012, Wrzesień25 - 3
- 2012, Sierpień27 - 0
- 2012, Lipiec29 - 8
- 2012, Czerwiec13 - 14
- 2012, Maj4 - 0
- 2012, Marzec2 - 0
- 2011, Listopad1 - 0
- 2011, Październik2 - 0
- 2011, Wrzesień1 - 0
- 2011, Sierpień1 - 0
- 2011, Czerwiec3 - 0
- 2011, Maj1 - 0
- 2011, Kwiecień3 - 0
- 2011, Marzec3 - 0
- 2011, Luty1 - 0
- 2011, Styczeń1 - 0
- DST 62.97km
- Teren 40.00km
- Czas 05:08
- VAVG 12.27km/h
- VMAX 57.60km/h
- Kalorie 966kcal
- Aktywność Jazda na rowerze
Schronisko "Orle"- schronisko "Na Przełęczy Okraj".
Sobota, 20 października 2012 · dodano: 21.10.2012 | Komentarze 0
Rano faktycznie, jak jeden mąż, wstajemy o założonej godzinie. Pomału jemy, pakujemy się, ogaraniamy wszystko i ruszamy. Szkoda nam asfaltem, więc dawną trasą celników ruszamy w stronę Cichej Równi; tam chwilka asfaltu, trochę podjazdu i lądujemy w nieczynnej kopalni kawrcu "Stanisław". Tu Młody zmienia drugi raz dętkę, po niespełna godzinie pedałowania (pierwsza strzeliła dokładnie po przjechaniu 3,7km)... Tak więc wymuszony postój, ale niedługo potem ruszamy dalej- przez Zwalisko na Wysoki Kamień. Jest wąsko, kamieniście, delikatnie w dół z paroma wyjątkami.
Z Małpą docieramy pierwsi i czekamy na Młodego i Miazgusia. Młody dociera... z kapciem. Trzecim, na niespełna półtorej godziny pedałowania. Zapasy się pokończyły, więc zaczęło się klejenie.
Takie życie- od początku stwierdziłem, że to nie jest trasa na przełaje... :)
W schronisku na Wysokim Kamieniu pijemy szybkie piwko i dzielimy się- ja z Małpą i Miazgusiem zjeżdżamy do Szklarskiej, a Młody klei i dojeżdża.
Zjazd- jeden z najlepszych w życiu. Kamienie, korzenie, rynny, hopki... Coś pieknego! :)
Po drodze jednak gubimy Miazgusia, który na zjeździe też złapał kapcia w swoim przełaju.
Tak więc z Małpą dojeżdżamy na Orlen do Szklarskiej, gdzie spotykamy się z resztą: Herbicem, Marcinem, Robertem, Stasiem, Mateuszem, Darkiem, Szymonem. Czekamy chwilę na naszych przełajowców i grubo po 12. zbieramy się w w osób dwanaście :)
Szybka decyzja- Młody i Miazguś nie dadzą rady na swoich przełajach trasą, którą chcemy pojechać, więc daję im mapę i puszczamy ich asfaltem, a my ruszamy terenem.
W dziesięć osób dojeżdżamy do Karpacza. Trochę asfaltem, większość lasami.Trochę podjazdów, więcej fajnych zjazdów- zwłaszcza do Przesieki z cudownymi rynienkami, gdzie Stasiu objuczony sakwami nie skacze nad nimi, i łapie kapcia.
W Karpaczu sprawdzamy, czy wszyscy są i zjeżdżamy asfaltem do Kowar. Sam zjazd przez Karpacz główną drogą, to mega frajda :)
W Kowarach zakupy na wieczór i na rano, więc na plecach ląduje kilka kg więcej, do i tak już załadowanego plecaka (przed wyjazdem 14kg...).
W zeszłym roku podjazd na Okraj był od początku asfaltem, więc teraz decydujemy się na wjazd szlakiem.
Podjazd, nie ma co ukrywać, bardzo wymagający. Każdy metr, to walka z nachyleniem, sobą, przejechaniem każdego kamienia. W siodle przejechałem szlakiem może z 75%, resztę spacerem z Markiem i Robertem. Jeszcze w lesie dopadła nas noc, więc do asfaltu docieramy juz w świetle czołówek. Podjazd asfaltem do Przełęczy pokonujemy już prawie w siodle, honorowo.
W schronisku szybki prysznic, rozpakowanie i przebranie się i ruszamy na Czeską stronę do knajpki na obiad, a właściwie na późną kolację, bo czekaliśmy na posiłek coś ponad godzinę. Ale nie ma co się dziwić- samych Rowersów było dwunastu, kilka osób "od naszych" pieszo, a do tego inni goście- a kelnerka tylko jedna. Choć nie jednemu w głowie zawróciła ;)
W oczekwianiu na jedzenie spożywamy słuszne ilości Gambrinusa, więc wieczór mija coraz to weselej.
Jemy, dopijamy piwa i wracamy do schroniska. Tam sączymy piwa i wiśnióweczkę do blisko drugiej w nocy, a Herbic założył, że o 6:30 wstajemy...
- DST 46.80km
- Teren 6.00km
- Czas 03:17
- VAVG 14.25km/h
- VMAX 44.10km/h
- Kalorie 556kcal
- Aktywność Jazda na rowerze
Jelenia Góra- Schronisko "Orle".
Piątek, 19 października 2012 · dodano: 21.10.2012 | Komentarze 0
Spotykamy się z Małpą we Wrocławiu i razem ciśniemy na PKP. Na dworcu oczywiście kolejki do kas, ale jakoś udaje nam sie zdobyć bilety i ładujemy się do pociągu.Pociąg, ozywiście z tych "wesołych"- chłopaki wracają z pracy, leją w siebie wódę zagryzając kiełbą i bułką, do tego gimusiarnia totalnie ryje nam banie swoimi przemysleniami...
Dojeżdżamy do Jeleniej Góry i wskakujemy na rowery, jakieś 3km przed Piechowicami robi się już ciemno, więc odpalamy czołówki i zaczynamy podjazd do Jakuszyc.
Podjazd nie należy do trudnych- nachylenie w granicach rozsądku, ale dostajemy trochę w dupę ze względu na wilogć. Deszcz nie padał, niebo czyste, ale wilgotność powietrza powałała. Do tego świat kończył się tam, gdzie sięgało światlo czołówki, co też nie uprzyjemniało pedałowania. Choć coś w tym było :)
Zatrzymujemy się na moment w Szklarskiej Porębie, uzupełniamy zapasay i ruszamy dalej pod górę. Jest coraz później, czeka nas jeszcze trochę asfaltowego podjazdu... Dystans niby nie duży, ale wilgoć daje coraz bardziej się we znaki, więc i zmęczenie dziwnie szybko rośnie.
Dojeżdżamy do Jakuszyc i zaczynamy zabawę, na którą czekałem od początku- krótki, ale dość męczący podjazd terenem i zjazd na Halę Izerską do schroniska "Orle".
Deszczu nie było, a ziemia jest bardzo mokra, więc i my cali w tym, co wylatuje spod kół; jednak gnanie szerokim szutrem, w świetle czołówek, z prędkością bliską 40km/h rekompensuje wszystko :) Rowerowy szlak w dół przecinamy pieszym, gdzie robi się coraz lepiej- wilgotne korzenie, ścieżka szerokości opony, coraz stromiej.
W ten sposób dojeżdżamy na Halę Izerską do schroniska; tam spotykamy się z Młodym i Miazgusiem, którzy przyjechali, na przełajach, trochę wcześniej od strony Świeradowa Zdroju.
Szybki meldunek i zalegamy w pokoju. Po prysznicu i ogólnym się ogarnięciu rozmowom nie ma końca. Po kolejnych kieliszkach cytrynówki odpadamy po kolei ;)
Podbudkę zakładamy na 7:30...

- DST 28.01km
- Teren 11.00km
- Czas 01:21
- VAVG 20.75km/h
- VMAX 38.20km/h
- Kalorie 415kcal
- Sprzęt [R.I.P.] Scott Aspect 20
- Aktywność Jazda na rowerze
...
Czwartek, 18 października 2012 · dodano: 18.10.2012 | Komentarze 0
- DST 35.08km
- Teren 10.00km
- Czas 01:40
- VAVG 21.05km/h
- VMAX 35.50km/h
- Kalorie 531kcal
- Sprzęt [R.I.P.] Scott Aspect 20
- Aktywność Jazda na rowerze
...
Środa, 17 października 2012 · dodano: 17.10.2012 | Komentarze 0
- DST 24.30km
- Teren 24.30km
- Czas 01:09
- VAVG 21.13km/h
- VMAX 36.90km/h
- Kalorie 365kcal
- Sprzęt [R.I.P.] Scott Aspect 20
- Aktywność Jazda na rowerze
"Deszcz pada, napierdala..."
Wtorek, 16 października 2012 · dodano: 16.10.2012 | Komentarze 0
- DST 38.46km
- Teren 11.00km
- Czas 02:05
- VAVG 18.46km/h
- VMAX 36.20km/h
- Kalorie 541kcal
- Sprzęt [R.I.P.] Scott Aspect 20
- Aktywność Jazda na rowerze
...
Poniedziałek, 15 października 2012 · dodano: 15.10.2012 | Komentarze 0
- DST 25.47km
- Czas 01:02
- VAVG 24.65km/h
- VMAX 40.00km/h
- Kalorie 453kcal
- Sprzęt [R.I.P.] Scott Aspect 20
- Aktywność Jazda na rowerze
...
Piątek, 12 października 2012 · dodano: 12.10.2012 | Komentarze 0
- DST 25.50km
- Teren 5.00km
- Czas 01:09
- VAVG 22.17km/h
- VMAX 38.90km/h
- Kalorie 398kcal
- Sprzęt [R.I.P.] Scott Aspect 20
- Aktywność Jazda na rowerze
...
Czwartek, 11 października 2012 · dodano: 11.10.2012 | Komentarze 0
- DST 26.90km
- Teren 9.00km
- Czas 01:23
- VAVG 19.45km/h
- VMAX 36.90km/h
- Kalorie 348kcal
- Sprzęt [R.I.P.] Scott Aspect 20
- Aktywność Jazda na rowerze
...
Wtorek, 9 października 2012 · dodano: 09.10.2012 | Komentarze 0
- DST 26.85km
- Teren 10.00km
- Czas 01:28
- VAVG 18.31km/h
- VMAX 28.70km/h
- Kalorie 332kcal
- Aktywność Jazda na rowerze
Kapeć.
Poniedziałek, 8 października 2012 · dodano: 08.10.2012 | Komentarze 0
Rano zorientowałem się, że w przednim kole nie ma powietrza- napompowałem i szybko do pracy. Na Krakowskiej na BP szybkie dopompowanie, bo znów kapeć.. Dojechałem do pracy, no prawie- jakieś 200m trzeba było pchać :)Z dwojga złego dobrze, że nie spotkało mnie to podczas wczorajszego nocnego powrotu ;)
Do tego zimnooooo!
























